choruje mi krolik juz 2 miesiace i niewiem co to :/ jest jaiks niemrawy i ma charakterystyczny wyplyw z nosa (tak jakby katar) , ciagle unosi glowe do gory jakby niemoglby wziac oddechu a jak sie zmeczy to kladzie sie i niemoze sie podniesc :/
Pomozcie! co to moze byc i jak to zwalczyc??
Witam
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#147
Gawkoś(Użytkownik)
bywalec
Posty: 11
O:niewiem co to :/ 2008/11/08 18:48
Oklaski: 0  
Witam!Ja też mam taki problem i byłem u weteryniarza!dał mi proszek który podaje się do picia rozpuszczony z wodą.Jak na dzień dzisiejszy to nie pomaga!!!Odizolowałem chore sztuki do innego pomieszczenia i nie wiem co mam dalej robić!!!???
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#148
mieru(Użytkownik)
znawca
Posty: 37
O:niewiem co to :/ 2008/11/09 10:44
Oklaski: 0  
tez dawalem proszek nazywa sie on sulfatyw ? i jescze szczepilem go przeciw maksymatozie , ale nadal nic :/
Witam
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#150
pkozera(Użytkownik)
młodziak
Posty: 2
O:niewiem co to :/ 2008/11/09 16:33
Oklaski: 0  
to jest katar niech pan go od izoluje od innych królików wiem coś o tym bo byłem ze swoim królikiem też nie dawno u weterynarza i właśnie mu opowiadałem taką sytuacje jemu i mi powiedział wtedy mi że muj królik ma katar i to jest zaraziliwe dla innych królików.
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#151
mieru(Użytkownik)
znawca
Posty: 37
O:niewiem co to :/ 2008/11/09 21:09
Oklaski: 0  
o odizolowaniu troche wiem on jest juz odizolowany 1.5 miesiaca , lecz nadal nic ,jak juz pisalem jest zaszczepiony szczepionka przeciw maksymatozie i podwalem mu proszek tzw. SULFATYW
Witam
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#169
admin(Admin)
Admin
Posty: 29
O:niewiem co to :/ 2008/11/24 17:12
Oklaski: 1  
Nie chodzcie do weterynarzy takich co zajmują się wszystkimi zwierzętami. Oni znają się na psach kotach itp, osobiście pare lat temu jak zaczynałem to bywałem u jednego i u drugiego i nigdy nic nie pomagało. Kasa wywalona w błoto. Radzę nabywać doświadczenia i rozmawiać ze "starymi" hodowcami. Niestety większość z nich nie korzysta z internetu
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.